W mediach często pojawiają się informacje o zmianach obyczajów dzisiejszej polskiej młodzieży. Po szaroburych latach komunizmu łatwiej i taniej jest podkreślić swój indywidualizm.
W dzisiejszych czasach polska młodzież ma szerokie możliwości manifestowania swojej unikalnej osobowości. Niektórzy robią to właśnie przez ubiór. Czasami elementem tego ubioru jest właśnie arafatka. Jak arafatki postrzegane są w polskich szkołach, przez nauczycieli.
Odpowiedź nie jest jednoznaczna, śmiało można zaryzykować tezę, że dominują dwie skrajne postawy.
Postawa typu: „zdejmij to natychmiast”.
Często podstawa takiego rozumowania są stereotypy o których pisałem wcześniej. Arafatki są utożsamiane (niesprawiedliwie) z terroryzmem i ruchami wywrotowymi czyli treściami, które każdy dyrektor wolałby widzieć w swojej szkole tylko na lekcji historii. Częściej jednak nauczyciele zasłaniają się regulaminem szkoły, w którym w większości przypadków zawarte są zapisy o „poprawności” stroju. Naturalnie o tym czy cos jest poprawne czy nie decyduje grono pedagogiczne.
Postawa typu: „a niech nosi”
Czyli raczej zrozumienie, że w pewnym wieku młodzież szuka dróg wyrażania siebie poprzez strój i trzeba to zrozumieć i tolerować.
A jak jest u Was w szkole spotkaliście się z jakimiś problemami odnośnie stroju?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz